29 LAT. To już ostatni moment na bycie 20latką… uff.
Uff, że już nie MUSZĘ być piękna, jędrna, głupiutka, naiwna, niedoświadczona, niedożywiona, przestraszona, z krótkim stażem, nadgodzinami, na dorobku, z małą ilością pieniędzy, w kolorowych ubraniach. Uff, że już nie muszę się zakochiwać, pić i tańczyć do rana, nadużywać słodyczy, zawstydzać się, podobać się, że nie muszę być ambitna, energiczna, stale gotowa.
Uff, że już nie muszę, tylko po prostu mogę, jeśli zechcę. Nie MUSZĘ robić tego co przypisuje się 20latkom a już MOGĘ to co już nie wypada 30latkom 
Bo to co pospolite i naturalne u młodych jest pożądane, poszukiwane u starszych. Zachowując to wszystko przechodzę z większości do mniejszości
Uciekający czas czyni mnie szczęśliwszą i wolną. Nie chciałabym żyć wiecznie, za duża odpowiedzialność;)
“Nic nie może wiecznie trwać, co zesłał los trzeba będzie stracić” - i dobrze!