Skip to Content Skip to Search Go to Top Navigation Go to Side Menu


"wiersze własne" Category


“głupie listy a w nich miłość”


poniedziałek, wrzesień 6, 2010
              [… ] a może jednak stanie się tak
              że będziesz mój tak bardzo
              jakbyś nigdy wcześniej
              nie należał do nikogo innego
              oprzesz swoje życie o moje
              i nikt nie odróżni nas już od siebie
              dla wszystkich będzie jasne
              że jeden krajobraz jest nam dany
              aż po horyzont – jedno zapatrzenie.

Powroty


piątek, wrzesień 3, 2010
          Wygrzewam swoje usta w słońcu
          przygotowując je na Twój powrót
          wielki powrót
          gdy pojawisz się
          bez tego bagażu
          który zrzuciłam na Ciebie

          śnię sen o nas
          w którym nie znamy gorzkich smaków

          czekam na Twój powrót
          nie taki codzienny
          ale ten najważniejszy
          który przywróci tą miłość
          do łask

***


niedziela, marzec 7, 2010
        w tym przedpokoju
        w którym czekam na swoją karę
        napiętym ciałem czuję chłód
        który opanował Twój dom
        niespokojna
        próbuję wyłapać Twój wzrok

        - powinieneś być teraz jak twierdza
        niedostępny i niewzruszony -

        ale jednak patrzysz na mnie i widzę Twój żal
        jak zbity pies wyglądasz i nie wiesz
        czy uciekać czy przycupnąć pod stołem
        przeczekać

***


poniedziałek, styczeń 4, 2010

              mieszam łyżeczką w filiżance
              i myślę o tym ile kobiet On miał
              i ile z nich pozostawiło ślad -
              klika do dziś Jego ulubionych płyt
              sentyment do słowackich Tatr
              lirycznie złe noce
              parę zapamiętanych dat

              ma usta stworzone do całowania
              doskonale męską twarz
              roztargniona przy Nim bywam
              jak zapewne każda z nich do dziś

              mieszam łyżeczką zdecydowanie za długo już
              i kolejny raz bez puenty w tym temacie kończę dzień

:)


sobota, listopad 28, 2009

        herbata wystygła
        włosy zaplatały się na palcu
        minęła godzina
        niepewność ma lekko kwaśny smak

?!


sobota, październik 31, 2009
          przystanęłam tylko na chwilę
          i spotkałam się z Tobą
          nieoczekiwanie chwila ta trwa nadal
          jak i nasze sobą zdziwienie

***


piątek, październik 16, 2009

      ta mała czarna kawa
      wypita na rynku
      to wszystko
      masz swoje sprawy
      służbowe podróże
      telefony trzy
      a jedno tylko serce

      filiżanka raz w miesiącu
      niecierpliwie i pośpiesznie
      bo przejazdem jesteś tylko

      filiżanka pusta już
      mało dzisiaj rozmawialiśmy
      słowa raczej dzielą nas


niedziela, wrzesień 13, 2009

          Wysłałam do Ciebie wiadomość
          wartość jej szacuję
          na trzy dni milczenia i jeden wzruszenia
          gdy już odważysz się spojrzeć mi w oczy

***


piątek, sierpień 21, 2009

          Stan serca – minus jedenaście
          chcę coś powiedzieć
          - nie mówię
          mierzę temperaturę powietrza
          mocno na plusie

          jestem świadoma tego, że mnie pragniesz
          tak odważnie patrzysz za mną
          ja nie odwracam głowy ani na chwilę

          stan serca nadal ujemny

***


piątek, sierpień 14, 2009

        zapragnęłam wejść na to drzewo
        które rośnie dumnie
        pod moim oknem
        stoi tam i nawet nie wie
        że przesłania mi cały widok
        jedyne co ma mi do zaoferowania
        to ruchome szczeliny między liśćmi
        poprzez które wyłapuje kawałki
        obrazu tego świata

        Ty dajesz mi znacznie mniej
        i mimo że nie wystajesz pod moim oknem
        wypełniasz całą moją głowę

        patrzysz na mnie
        mrużąc przy tym oczy

        zapragnęłam wejść na Ciebie