„Boje się umierać, bo zostawię Cię wtedy samą…”
Dla mnie to najwyższy stan troski o drugą osobę, jaki można osiągnąć. Taki stan osiągają rodzice (a przynajmniej większość z nich), kiedy myślą o swoich dzieciach i jest to naturalne. Mnie zastanawia natomiast ilu ludzi czuje tak, myśląc o swoim partnerze, swojej żonie, dziewczynie, koledze… No ilu? Czy Ty tak czujesz?