Skip to Content Skip to Search Go to Top Navigation Go to Side Menu


Archive for styczeń, 2008


jak wczorajsza zimna płyta


piątek, styczeń 25, 2008

        Zastanawia mnie, dlaczego ludzie tak łatwo poddają się łatwym przyjemnościom…

        Jej do Niego od zawsze było daleko ale droga ta nagle zrobiła się z górki… i teraz wystarczyło już tylko lekko wysunąć jedną nogę i dalej samo poszło. Mając na oku łatwą przyjemność zapomniał, że Ona nigdy nie była Jego pragnieniem ale skoro pojawia się w zasięgu reki…

        Wątpliwe te łatwe przyjemności, ale nie zastanawiamy się nad tym. Staramy się nie myśleć o tym, że smak po raz kolejny okaże się być mdły a to najgorszy ze smaków, ponieważ nic później tak nie rozczarowuje jak nijakość miedzy ludźmi.

        Groźne jest jednak to, że nawet do nijakości można się z czasem przyzwyczaić. I potem jej smak już zawsze towarzyszy nam w konsumpcji…

Londyn – artystycznie pożywny


piątek, styczeń 11, 2008

Chciałabym tym wątkiem rozpocząć dział, który pozwoli mi pokazać siebie w jeszcze inny sposób niż robi to poezja. Dodatkowo też utrwali to, co ważne dla mojego intelektu i duszy.

Londyn nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, jednak ponieważ jestem fanką wszystkiego, co w sztuce powstało w XX wieku a w szczególności nurtu zwanego Pop-artem, to miasto okazało się mieć dla mnie kilka ciekawych propozycji.

Nie będę tutaj wypisywać miejsc, które znajdziecie w każdym przewodniku, ale jeśli ktoś jest zainteresowany sztuką współczesną powinien odwiedzić galerie Tate Modern.

Jest tam zakątek poświęcony twórczości And’ego Warhola – przyznam, że zbliżałam się do niego z wypiekami na twarzy – to tak jakby pójść na festiwal, gdzie występuje wiele zespołów ale ty czekasz na ten jeden, twój ulubiony – to taki właśnie moment.

Andy był przede wszystkim rysownikiem, ale też malarzem, krytykiem i reżyserem filmowym.
Dla mnie jednak istotne są jego ilustracje. Kilka poniżej:

coca-cola_small1.jpg warhol_fonda_small1.jpg

warhol_elvis_small.jpg warhol_marilyn_small.jpg

Tematyka jego prac ściśle wiąże się z konsumpcjonizmem - jedzenie, pieniądze, ubrania, samochody… Do tego wykorzystuje amerykańskie symbole takie jak Elvis czy Myszka Miki. Wszytko to razem, z latami 60-70 tymi w tle powoduje, że nie jestem w stanie oprzeć się twórczości Warhola

“Wspaniałe w tym kraju jest to, że Ameryka zaczęła swą tradycję tam, gdzie najbogatsi konsumenci kupują zasadniczo te same rzeczy co najbiedniejsi. Możesz oglądać telewizję i zobaczyć Coca-Colę i wiesz, że prezydent pije Colę, Liz Taylor pije Colę i pomyśl, że ty też możesz pić Colę. Cola to Cola i za żadną sumę pieniędzy nie kupisz lepszej Coli od tej jaką pije bezdomny na rogu. Wszystkie Cole są takie same i wszystkie Cole są dobre. Liz Taylor to wie, prezydent to wie, bezdomny to wie i ty to wiesz”

Poza Endym i sztuką współczesną Londyn wspominam również smakiem bekonu i ciastek z serii flapjack :)

I tak mój urlopowy pobyt w tym mieście zaowocował piękna galerią zdjęć w salonie i drugim kotem :) [Turecki Van – rasa bardzo popularna, jeśli nie w całej Anglii to na pewno w Londynie]