Chciałabym tym wątkiem rozpocząć dział, który pozwoli mi pokazać siebie w jeszcze inny sposób niż robi to poezja. Dodatkowo też utrwali to, co ważne dla mojego intelektu i duszy.
Londyn nie zrobił na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, jednak ponieważ jestem fanką wszystkiego, co w sztuce powstało w XX wieku a w szczególności nurtu zwanego Pop-artem, to miasto okazało się mieć dla mnie kilka ciekawych propozycji.
Nie będę tutaj wypisywać miejsc, które znajdziecie w każdym przewodniku, ale jeśli ktoś jest zainteresowany sztuką współczesną powinien odwiedzić galerie Tate Modern.
Jest tam zakątek poświęcony twórczości And’ego Warhola – przyznam, że zbliżałam się do niego z wypiekami na twarzy – to tak jakby pójść na festiwal, gdzie występuje wiele zespołów ale ty czekasz na ten jeden, twój ulubiony – to taki właśnie moment.
Andy był przede wszystkim rysownikiem, ale też malarzem, krytykiem i reżyserem filmowym.
Dla mnie jednak istotne są jego ilustracje. Kilka poniżej:


Tematyka jego prac ściśle wiąże się z konsumpcjonizmem - jedzenie, pieniądze, ubrania, samochody… Do tego wykorzystuje amerykańskie symbole takie jak Elvis czy Myszka Miki. Wszytko to razem, z latami 60-70 tymi w tle powoduje, że nie jestem w stanie oprzeć się twórczości Warhola
“Wspaniałe w tym kraju jest to, że Ameryka zaczęła swą tradycję tam, gdzie najbogatsi konsumenci kupują zasadniczo te same rzeczy co najbiedniejsi. Możesz oglądać telewizję i zobaczyć Coca-Colę i wiesz, że prezydent pije Colę, Liz Taylor pije Colę i pomyśl, że ty też możesz pić Colę. Cola to Cola i za żadną sumę pieniędzy nie kupisz lepszej Coli od tej jaką pije bezdomny na rogu. Wszystkie Cole są takie same i wszystkie Cole są dobre. Liz Taylor to wie, prezydent to wie, bezdomny to wie i ty to wiesz”
Poza Endym i sztuką współczesną Londyn wspominam również smakiem bekonu i ciastek z serii flapjack
I tak mój urlopowy pobyt w tym mieście zaowocował piękna galerią zdjęć w salonie i drugim kotem
[Turecki Van – rasa bardzo popularna, jeśli nie w całej Anglii to na pewno w Londynie]