Skip to Content Skip to Search Go to Top Navigation Go to Side Menu


Archive for luty, 2009


Ratunku, jestem romantyczna!


wtorek, luty 24, 2009

        Żyłam w przekonaniu, że nie należę do typów „romantycznych”. Nie jestem przecież sentymentalna, nie wzruszam się rocznicami, nie trawię niespodzianek, nie lubię słowa „przepraszam”, nie wybaczam i nie wracam. Łatwo pozbywam się rzeczy, często gubię ludzi… Uważałam się za kobietę mocno osadzoną w czasach, w których żyje, goniącą za postępem, niezależną i nade wszystko ceniącą wolność i swoją przestrzeń osobistą.

        Tak było aż do dnia, w którym obejrzałam film „Becoming Jane”. Akacja osadzona na początku XIX wieku, zbudowana wokół życia pisarki Jane Austen, autorki takich powieści jak „Duma i uprzedzenie” czy “Mansfield Park”.
        Film myślę całkiem przeciętny tylko, że gdzieś od połowy obejrzany przez łzy. Dlaczego?

        DLATEGO ŻE ON KOCHA JĄ A ONA JEGO, ALE NIE MOGĄ BYĆ RAZEM :(

        Banalniej być nie może a jednak chwyciło za serce.
        Trzy kluczowe dla ich miłości sceny:
        1. Kiedy pierwszy raz się całują [00:59]
        2. Kiedy się kłócą a potem znów całują [01:24]
        3. Kiedy się rozstają [01:34]
        - obejrzałam po kilka razy każdą [!!]

        I tak oto wizja samej siebie, w 28 roku mojego życia padła przygnieciona dramaturgią tej prostej historii.

        Jeśli jednak robię już ten rachunek sumienia to czas się przyznać do tego, że moje ukochane filmy to m.in. „Wichry namiętności”, „Duma i uprzedzenie”, „Pokuta” i jeszcze parę innych w tym stylu… Jeśli do tego dodamy, że mężczyzna idealny to dla mnie Michał Żebrowski to chyba już wszystko jasne – jestem przypadkiem beznadziejnym [!] – Boshe, czy to ULECZALNE? Czy na to się UMIERA? To ja już wiem skąd te wszystkie „mezalianse” w moim życiorysie…

        Magia tamtych czasów to bez wątpienia ówcześni mężczyźni – waleczni, niesforni, dumni i uparci dżentelmeni, którzy przybywali na koniu by zdobyć serce damy. I to jak oni PATRZYLI na te kobiety! Jak Lefroy patrzył na Jane[!] Ja ciągle wierzę, że sposób w jaki mężczyzna patrzy na kobietę może zmienić jej życie.

        Dziś Panowie staliście się leniwi, przez co my stałyśmy się łatwe… Dziś szybko znaczy dobrze: chcesz to chodź - nie, to trafi się inna jakaś… Gdyby tak któryś zechciał się postarać, powalczyć o to zainteresowanie, zaimponować czymś, upolować zwierze, pobić kogoś bo był niemiły dla damy… Ja wiem, że na co dzień wmawiamy wam, że to dziecinada i mamy to gdzieś - KŁAMIEMY

        Stało się. Obrazy z życia angielskiej klasy wyższej z początku XIX zawładnęły moją duszą i sercem. Więcej grzechów nie pamiętam i niczego nie żałuje.

***


piątek, luty 13, 2009
        Rozegrałeś już dawno wszystkie swoje karty, więc oboje świadomie odliczamy czas do końca.
        A kiedy to się skończy nastanie lato. Bez wielkiej rewolucji, gromów z nieba.
        Przez chwilę jeszcze tylko pomyślimy o tym, co się już nie zdarzy, o planach, których nie mieliśmy o tym, że byliśmy jednymi z wielu.

        To będzie bardzo ciepłe lato, drzewa obrodzą słodkimi owocami a moje serce zakwitnie spokojem
        pachnącym dobrą przyszłością. Ocierając pot z czoła jeszcze raz przypomnisz nam jak to się zaczęło.

        Poranek następnego dnia obudzi nas upiornie krwawym wschodem słońca.

        Nigdy więcej już nie będzie takiego rozstania.